LIFESTYLE

Sposoby na zmęczony umysł…

Jesteśmy zmęczeni trwającą pandemią, pracą online, siedzeniem w domu, niespokojni o jutro a jeszcze za chwilę dojdzie wiosenne przesilenie. Męczymy się, ponieważ emocje wywołują w naszym ciele nerwowe napięcia. Jak pozbyć się zmęczenia? Jak odpuścić stres  i wzmocnić swoją energię? Relaks, relaks i jeszcze raz relaks!  Trzeba zmienić nawyki i przyzwyczajenia. Teraz, gdy przyroda odradza się wiosennie, zadbajmy o regenerację naszego umysłu… Sprawa warta jest wysiłku, bo może poprawić twoje życie!

Oddychanie

To co proste, jest też najbardziej skuteczne. Najprostszym sposobem, aby uspokoić tętno, wyciszyć emocje i zredukować stres jest głęboki i wolny oddech.  Kiedy jesteś odprężony, twój oddech jest spokojny, świadomy i miarowy. To informacja skierowana do naszego mózgu, że organizm jest zbalansowany, rozluźniony. Przypomnij sobie sytuację, gdy opanował cię gniew lub lęk: oddech stawał się wtedy szybki, płytki i nieregularny. Dawni jogini mierzyli długość życia liczbą oddechów. Naukowcy zbadali, że zwierzęta, które oddychają najwolniej, żyją najdłużej! Kiedy mózg zostanie już okiełznany spokojnym oddechem i zaczynamy łapać wewnętrzną równowagę, można zacząć pracę nad myślami.

Moja wskazówka: znajdź zajęcia podczas których nauczysz się pracy z oddechem, może to być  medytacja lub joga ale uspokoi cię też garncarstwo, malowanie (szczególnie modne w ostatnim czasie stało się malowanie obrazów po numerach), Kintsugi, czyli japońska sztuka naprawy potłuczonej porcelany.

Medytacja

Wcale nie trzeba być mnichem buddyjskim, żeby znaleźć sens w codziennej medytacji. W dzisiejszym nowoczesnym świecie ta praktyka jest bardzo potrzebna ludziom zabieganym. Nie chodzi tylko o to, by nasz umysł był czysty, lecz o obserwacje myśli i emocji, gdy tylko się pojawią, jednak bez ulegania im. W ten sposób ćwiczymy zmysły, by nie pozwolić się ponieść złości, zazdrości, urazie… W regularnej medytacji jest siła uzdrawiająca. Możemy medytować w ruchu, z mantrą lub bez… Nieważne jaki rodzaj medytacji będziesz praktykować. W każdym rodzaju chodzi o skupienie uwagi tylko na jednym – oddechu, widoku, słowie… Chodzi o to by wyłączyć wszystkie rozpraszające bodźce, łącznie z własnymi myślami, poza tą jedną rzeczą.

Moja wskazówka:  polecam wypróbowanie medytacji z aplikacją na telefon, gdzie znajdziecie zbiór interesujących was mantr i medytacji. Ja korzystam z darmowej aplikacji  Insight Timer)

Silwoterapia

Silwoterapia (silva z łac. las), inaczej drzewoterapia, jest oparta na kontakcie z przyrodą, czerpie z naturalnej energii Ziemi i drzew. Nasi praprzodkowie byli silnie związani z drzewami, szanowali las, czcili go, umieli leczyć się naturalnie – przez tysiąclecia. Całkiem niedawno, bo dopiero od kilku stuleci, ludzkość odcięła się od przyrody. Szacuje się, że 90% Europejczyków żyje w sztucznym miejskim środowisku: z mieszkań zjeżdżają windą do garażu, jadą autem do pracy, gdzie w klimatyzowanym wnętrzu spędzają większość dnia, a potem tą samą drogą wracają do domu. Rośnie więc liczba chorób cywilizacyjnych, pojawia się wypalenie zawodowe i technostres, wynikający z nadmiaru bodźców wywołanych industrialnym środowiskiem. A przecież badania potwierdzają, że nasz mózg nie ewaluował na tyle by czuć się dobrze w mieście, on nadal woli łono natury.

W silwoterapii każde drzewo ma swój przekaz dla nas, dlatego warto skorzystać z energii wielu drzew po drodze. Różne gatunki drzew mają różne właściwości, inne przełożenie na myśli, kondycję fizyczną. Im okazalsze liście i grubszy pień, tym silniejsze energetycznie drzewo. Wystarczy kilka minut by doświadczyć przepływu energii w kontakcie z drzewem. Szczególnie pomocne w dostarczaniu sił witalnych są stare drzewa, gdyż ich korzenie sięgają głęboko w ziemi.

Moja wskazówka: zaplanuj sobie chociaż raz w tygodniu wycieczkę na łono natury, nie musi być to od razu głęboki las, wystarczy ustronne miejsce w najbliższym parku.

Uważność

Wieczny pospiech sprawia, że robimy wiele rzeczy równocześnie, nie koncentrując uwagi na niczym w dostateczny sposób. Prowadząc samochód, rozmawiamy przez telefon, jedząc posiłek, przeglądamy portale społecznościowe. Nie słuchamy uważnie tego co do nas mówią, nie pamiętamy wyglądu potrawy, nie zauważamy mijanych miejsc. Chcąc zaoszczędzić swój czas, tracimy go raczej na wykonywanie czynności szybko i pobieżnie. Jesteśmy nieuważni, wielozadaniowi, przeskakujemy z jednej roli społecznej do drugiej.

Praktyka uważności pozwala nam doświadczać tego co robimy, jak się czujemy, co myślimy. Pozwala nam zwrócić większą uwagę na świat wokół nas i nasze odczucia. To słowo zawiera w sobie ważność, bo kierujemy swoją uwagę właśnie na to, co dla nas jest ważne w danej chwili.

Moja wskazówka: zacznij praktykę uważności od najmniejszych rzeczy, które powtarzasz codziennie: 

  • Po przebudzeniu rano, skieruj przez kilka minut uwagę na swój spokojny i głęboki oddech, a potem zastanów się co dzisiaj jest dla ciebie ważne.
  • Przy piciu porannej kawy, delektuj się, pomyśl o jej aromacie, kolorze, smaku, bez zajmowania się innymi rzeczami.
  • Podczas spożywania posiłku zwróć uwagę nie tylko na smak, ale kolor dania, estetykę podania, kształt.
  • Jadąc samochodem, bez włączonego radia, jedź prawym pasem, bez pośpiechu.
  • Jadąc uważnie, spróbuj zauważyć jak najwięcej na swojej drodze nowych rzeczy.
  • Wykorzystuj przerwy w pracy albo relaks w domu na kilka minut świadomego i głębokiego oddechu.

Technik relaksacyjnych jest wiele. W relaksacji najlepsze jest to, że przy niewielkim nakładzie czasu i małym wysiłku dają tak dobroczynne efekty…

– Kasia