LIFESTYLE

Tylko będąc aktywnym, będziesz pragnął żyć sto lat (przysłowie japońskie)

Podobno w wieku 20 lat mamy taką twarz jaką dała nam natura, a w wieku 50 taką, na jaką sobie zasłużyliśmy.

Z naszym ciałem jest dokładnie tak samo. To co robisz i jak postępujesz w swoim życiu, przekłada się na jego wygląd. Fakt, życie potrafi być męczące, pracujesz, mało ćwiczysz, słabo się odżywiasz, dużo się stresujesz, więc się eksploatujesz, można by rzec. Ale przecież może być wersja: żyjesz pełnią życia, pracujesz  z umiarem, regularnie ćwiczysz, dobrze się odżywiasz, odpoczywasz, więc umiarkowanie się zużywasz…

Jestem zwolenniczką regularnych ćwiczeń, do tego różnorodnych i jak najwięcej w plenerze. W wieku 55 lat  czuję się lepiej, niż jak miałam 25 lat, kiedy moje ciało było zmaltretowane po dwóch ciążach i długim karmieniu piersią.  Wcale się sobie wtedy nie podobałam. A teraz wręcz odwrotnie! Jestem dumna z tego jak wyglądam i jak się czuję, pełna energii, pomysłów i radości.  Moja ginekolog zakomunikowała mi ostatnio, że o menopauzie mój organizm jeszcze nie chce słyszeć, to znaczy, że mój styl życia przynosi efekty. Chcieć to móc, bez żadnej drogi na skróty, albo regularnie pracujesz nad sobą i ,,ciśniesz’’, albo odpuszczasz. Wybór jest twój. I nie oto chodzi żeby coś komuś udowadniać, tylko żeby czuć się dobrze ze sobą. Zdecydowanie nasz tryb życia przekłada się na wygląd i samopoczucie. Gdy słucham miłych opinii pod swoim adresem (szczególnie cieszą te od kobiet), powiem tylko, że mam satysfakcję. Może nie długo będę pod ochroną jako zagrożony wyginięciem gatunek kobiet, bo nadal wszystko mam swoje, brwi, cycki, usta, twarz i paznokcie…

Z dbaniem o ciało jest  jak  z przygotowaniem do mistrzostw.  Moim celem nie są zawody, ale coś ważniejszego, dożycie późnej starości w zdrowym ciele i umyśle. Na to jest prosta rada, codziennie znajdź sobie chwilę na taki ruch jaki lubisz. Potraktuj to tak samo jak mycie albo przygotowywanie posiłku, nie zawsze ci się chce, ale masz już nawyk i to robisz. Nie stawiaj sobie zbyt ambitnych celów, bo się zniechęcisz. Nie wszyscy musimy biegać maratony (zresztą to niezdrowe!). Nie wszystkie zwierzęta  są tak szybkie jak gepardy. Nie możesz biegać, to spaceruj, rozciągaj się, tańcz, ale rób to systematycznie. W japońskiej filozofii szczęśliwego i długiego życia aktywność jest na pierwszym miejscu. Japończycy radzą by być jak płynąca woda i nie pozostawać w bezruchu. W końcu wiedzą coś na ten temat, bo są najdłużej żyjącym społeczeństwem świata, o najniższym wskaźniku demencji . Ich filozofia ikigai w wolnym tłumaczeniu  oznacza szczęście z bycia stale zajętym.

Ważne jest także by się rozwijać, wykonywać rzeczy wartościowe, być przydatnym dla innych  i świata. Najwięcej  stresu wywołuje u nas  ciągły brak czasu, który nas niszczy, a przecież  jakość życia jest odwrotnie proporcjonalna do pośpiechu. Więc odpuść i rób to co ważne dla twojego ciała i umysłu a będzie ci lepiej!

– Kasia

Fot Agnieszka Janowska