LIFESTYLE

Więzy ludzkie

Warto wykorzystać okres świąteczny do tego, żeby poprawić swój dobrostan, szczególnie jeśli masz przed sobą kilka dni w bliskim gronie. Według opracowanego na zlecenie Organizacji Narodów Zjednoczonych Światowego Raportu Szczęścia, podstawowy standard życia ma zasadniczy wpływ na to, czy czujemy się szczęśliwi. Jednak po osiągnięciu niezbędnego poziomu, szczęście zależy już raczej od tego, jakie relacje łączą nas z innymi ludźmi, nie od dochodów.

Nie liczy się liczba twoich znajomych czy wierność w związku, ale przede wszystkim jakość dobrych relacji z innymi. Okazuje się, że ludzie, którzy są mocniej przywiązani do rodziny, znajomych czy wspólnot, są szczęśliwsi, zdrowsi i żyją dłużej. Ludzie mogą być samotni w związkach i w grupie a samotność nie sprzyja zdrowiu.

Kiedy spędzamy czas z innymi, tworzy się ciepła, relaksująca  atmosfera. Zapewnia to poczucie bliskości, wygody, przytulności i bycia mile widzianym. Pod wieloma względami przypomina to dobry uścisk, lecz bez kontaktu fizycznego. To sytuacja, kiedy możemy się odprężyć i po prostu być sobą. W Danii filozofia dobrego życia zwana hygge, to sztuka rozszerzenia własnej strefy komfortu, tak by obejmowała także innych ludzi. Jesteśmy tworzeniami społecznymi. Jak wielkie ma to znaczenie, widać wyraźnie, kiedy porównujemy satysfakcję czerpaną przez ludzi z relacji z innymi, z ich ogólnym zadowoleniem z życia. Najważniejszymi relacjami są te bliskie, te dzięki którym przeżywamy coś razem z innymi, doświadczamy zrozumienia, dzielimy myśli i odczucia, te w których każdy daje i otrzymuje wsparcie. Czasem chodzi o oto, żeby można z kimś słowo zamienić, czasem o pomoc, a czasem po prostu o przebywanie blisko siebie w milczeniu.

Ktoś kładzie nam czule rękę na ramieniu, całuje nas albo przytula i to sprawia, że czujemy się spokojniejsi i szczęśliwsi. Dotyk wyzwala w naszym organizmie neurohormon, zwany oksytocyną, redukujący stres, niepokój i ból. Oksytocyna zwana jest też hormonem przytulania albo hormonem miłości. Głaskanie kota czy przytulanie psa przynosi podobne efekty jak tulenie innego człowieka, odczuwamy miłość, ciepło i spokój. Chodzi tu o fizyczną bliskość drugiej istoty. W prostych społecznościach, w których istnieją silne więzy społeczne, ludzie są znacznie szczęśliwsi.

Dlatego zamiast siedzieć przed komputerem albo pichcić cały dzień w kuchni, ,,weź nie pytaj, weź się przytul”…

-Kasia