Czym karmisz umysł?
Jeśli karmisz się złymi myślami, nie dziw się, że pojawia się smutek. Tak jak po zepsutym jedzeniu boli brzuch, tak po „zatrutych” myślach cierpi umysł.
Dziwne jest tylko to, że większość z nas dobrze rozumie wpływ jedzenia na ciało, a zapomina, że umysł również trawi to, czym go karmimy. Myśli mogą cię odżywiać albo zatruwać. I nie chodzi wyłącznie o te, które sam tworzysz — też o wiadomości, które codziennie chłoniesz, ludzi, których słuchasz, i porównania, w które się wplątujesz.
Jeśli dzień po dniu chłoniesz negatywne informacje, cudze wątpliwości i nieustanne porównywanie, twój wewnętrzny świat zaczyna ciemnieć. Ciało się napina, serce robi się cięższe, a życie wydaje się trudniejsze, niż jest naprawdę.
Dlatego uważaj, czym karmisz swój umysł.
Nie każda myśl zasługuje na miejsce w tobie.
Nie każdy głos zasługuje na twoje zaufanie.
I nie każde życie, które widzisz, ma być twoim punktem odniesienia.
Uzdrowienie zaczyna się od jednego prostego kroku — od zaprzestania zatruwania siebie.
A potem krok po kroku: więcej spokoju, więcej zaufania, więcej łagodności wobec siebie.
Bo tak jak ciało można odbudować dobrym odżywianiem, tak umysł odzyskuje siłę dzięki dobrym i spokojnym myślom.
Pięknego dnia!
– Kasia

