Czas odporności
Igrzyska Olimpijskie, to zawody najlepszych. Tych, którzy mają odporność psychiczną i potrafią zaryzykować….Dramatyczny wypadek Lindsay Vonn, która wystartowała w zjeździe po niezaleczonej kontuzji, pokazał, że zaryzykowała za bardzo.Jednak zaraz po operacji zlamanej nogi wybitna narciarka powiedziała:,, Nie żałuję podjętego ryzyka. Bo na tym polega również piękno życia, że możemy próbować. Próbowałam. Marzyłam. Skoczyłam. Życie jest zbyt krótkie, żeby nie ryzykować. Jedyną porażką w życiu jest nie próbować.”
Podobnie jak w narciarstwie, w życiu podejmujemy ryzyko. Marzymy. Kochamy… i czasem upadamy. Czasami nasze serca są złamane. Czasami nie spełniamy marzeń…, Życie łamie nas nie po to, by nas zniszczyć, ale aby nas czegoś nauczyć. Rozpad nie zawsze jest końcem. Często jest momentem, w którym coś możemy zauważyć i zmienić…
Nie musisz teraz wiedzieć, kim będziesz dalej. Nie musisz się naprawiać ani składać w całość od razu. Każda „rozbita” część ma prawo być dokładnie tam, gdzie jest, zmęczona i słaba.
W japońskiej sztuce Kintsugi, skleja się potłuczoną porcelanę za pomocą żywicy i sproszkowanego złota tak, aby zaznaczyć i wyeksponować pęknięcie, aby pamiętać miejsce jako szczególnie delikatne.
Twoje pęknięcia nie są dowodem porażki. Są miejscami wrażliwości, przez które może wpaść więcej światła, więcej prawdy o tobie…
Twoja siła w tym momencie nie polega na byciu idealną ani dzielną. Polega na pozwoleniu sobie czuć. Na daniu sobie czasu. Na uznaniu, że to, co przeżywasz, ma sens — nawet jeśli tego jeszcze nie widzisz.
Potrzebujesz tylko wyobrazić siebie na nowo. Zdefiniować siłę nie jako odporność na ból, ale zdolność, by przez niego przejść i nie stracić siebie.
Nie jesteś złamana.
Przebijasz się.
I to jest proces tworzenia, nie rozpadu.
– Kasia 
